• Organizator

    Zespół Szkół Zakonu Pijarów
    im. św. Józefa Kalasancjusza
    w Poznaniu Więcej

  • Trasa

    tegorocznego biegu - mała i duża pętla. Dokładne mapki Tutaj

  • Regulamin

    Przeczytaj koniecznie przed zapisaniem się na listę startową. Kliknij

  • Galeria 2014

    Kadry z przygotowań, z biegów i z dekoracji zawodników 4. Biegu Jońca uchwycone przez sześciu fotografów. Prawie 1000 zdjęć! Zobacz

Pobiegłam w drugim biegu PPN

fot. Karolina Majewska, Poznaj Poznań Nocą
fot. Karolina Majewska, Poznaj Poznań Nocą

Start w wieczornym biegu na orientację, którego nie chcę stracić, a tu muszę akurat dłużej zostać w pracy. Czy zdążę? Dojeżdżam do osiedla Piastowskiego i dostrzegam biegających w różnych kierunkach z lampkami na czołach, w rękach mapy. Dla niezorientowanych przechodniów to musi być dziwny widok…

Jednak udało się. Przydzielona mi bardzo późna minuta startowa i na 10 minut przed startem melduję się w biurze zawodów. W holu XIV LO czekają uśmiechnięci organizatorzy. Tłumów o tej porze nie ma, większość uczestników po swoim biegu już pewnie wraca do domu. Kilku zadowolonych biegaczy pochylonych nad mapami żywiołowo omawia swoje warianty trasy.

Krótka rozgrzewka… czyszczenie chipa…weryfikacja…Mapę mam już pod stopą i czekam na sygnał startu. Uczucie niepewności, jak pokonam trasę tym razem. W drugim etapie tej edycji PPN zafundowałam sama sobie awans do wyższej kategorii. Przynajmniej tu można samą siebie awansować ;-)

Wybiegam. Najpierw trucht i jednocześnie szybka analiza mapy, którą dopiero teraz mogę obejrzeć. Znajduję trójkąt – tu jestem. Orientacja mapy z terenem i… odczytuję na niej pierwszy punkt kontrolny. Przyspieszam, wiem już, gdzie jest PK 1, dość daleko od startu. Po drodze mijam jednego biegacza, a w oddali dostrzegam w półmroku światełka czołówek, przemieszczają się szybko w różnych kierunkach pośród osiedlowych bloków. Bez trudu znajduję „jedynkę”. Teraz „dwójka”, „trójka”, „czwórka” i „piątka”, te punkty są dość blisko siebie. Idzie mi dobrze, płynnie, trafiam do punktów bez pudła. Super!

Kiedy z „szóstki” ruszam na „siódemkę”, robi się coraz ciekawiej. Opuszczam słabo, ale jednak oświetlone latarniami osiedle i po stromej śliskiej skarpie zbiegam do parku nad Wartą. Ciemno, pusto, bezludnie, zarośla, błoto, bardzo mokra wysoka trawa. Cały czas pada mżawka. No to się zaczyna… Moja czołówka daje za słabe światło na takie warunki. Biegnę, kontroluję mój kierunek z mapą. Chyba jest dobrze… Dobiegam do utwardzonego terenu o owalnym kształcie. Rozglądam się…Gdzieś w pobliżu musi być PK 7… Jest! Odblask wisi na ławce, potwierdzam chipem punkt i szybko wracam na bardziej przyjazne o wieczornej porze osiedle.

Buty namoknięte wodą, pod podeszwami warstwa błota. Kolejne punkty na osiedlu nie sprawiają dużych trudności, chociaż jest trochę biegania. Jednak znowu, żeby było ciekawiej zaliczenie PK 12 i PK 13 oznacza powrót do nadwarciańskiego parku. Jakoś po dłuższej chwili na rozległym otwartym terenie udaje się odnaleźć „dwunastkę”. Nie pamiętam, co oznacza symbol w tabelce w opisie PK 13. Trudno… szukam intuicyjnie przedostatniego punktu, w ciemnym parku. Mijają kolejne minuty. Mam! Słabe światło mojej latarki trafia na odblask, który wisi na pniu drzewa na podwyższonej wysuniętej formie terenu. Potwierdzam i wybiegam z parku.

Zaraz koniec trasy. Ostatni punkt kontrolny i za chwilę chipem zaliczam dobiegnięcie do mety. Radość, satysfakcja, że chyba się udało. Oddaję chip w biurze. Odczytanie wyniku. Wszystko dobrze, zaliczone :-) Nie ma nieklasyfikacji. :-)

Czas pokonania trasy nie jest zachwycający, nie biegam szybko, ale dla mnie nie o czas chodzi. Mam od wiosny 2013 r. (i od pierwszego biegu na orientację na Cytadeli w moim już dość długim życiu) wielką frajdę z biegania z mapą po Poznaniu. I chociaż wciąż czuję się początkująca w tej dyscyplinie, to sprawia mi to przyjemność. Każdy taki start to mega dawka endorfin, odreagowanie stresów, zajęcie głowy czymś innym niż codzienne troski i bardzo zdrowe fizyczne zmęczenie. Każdemu polecam, ale ostrzegam: to jest bardzo wciągające. Organizatorom mówię: WIELKIE DZIĘKI! :-)

Grażyna

Poznaj Poznań Nocą, Osiedle Piastowskie, 19 listopada 2014

oficjalna strona ogranizatora

Raz Kozie Hades!

fot. KS HADES Poznań
fot. KS HADES Poznań

Oprócz zawodów organizowanych przez Stowarzyszenie Biegaj z Mapą, przez cały rok trwają zawody w BnO z cyklu Grand Prix organizowane przez KS HADES.

Jak to w tej dyscyplinie bywa, warunki atmosferyczne nie mają wpływu na termin zawodów, których roczny kalendarz jest ustalany pod koniec starego roku. Starty mają miejsce średnio raz w miesiącu i w odróżnieniu od cyklu Poznaj Poznań, w którym ścigamy się w mieście, odbywają się w podpoznańskich lasach. Do wyboru są cztery trasy, które różnią się długością: trasa dla zaawansowanych, trasa średnia, łatwa oraz open. Przedostatnie zawody sezonu 2014 odbyły się w lasach koło wsi Żabinko. Jak zawsze były wymagające i dały mnóstwo orienteeringowej frajdy. Wklejamy trasę łatwą (zależy dla kogo ;-) Na facebooku znajdziecie kilka ładnych fotek,  bo przecież czy las może być brzydki?

Żabinko właśnie minęło. Jednak kulminacją sezonu będzie ostatni bieg w okolicy Dziewiczej Góry w bardzo wymagającym technicznie terenie. Zawody odbędą się  już 23 listopada :-) Aby wziąć udział, wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy, który znajdziecie pod linkiem podanym wcześniej. 10 zł opłaty startowej pokrywa koszt wydruku mapy, wypożyczenia chipa, paliwo itp. koszty organizatora. Jest to znacznie mniej niż wpisowe na zwykłe biegi uliczne, a na pamiątkę zostaje mapa z pokonaną trasą, która będzie przypominać emocje, jakie przeżyliśmy znajdując punkty i pokonując leśne przeszkody.

 TK


 

Po raz drugi PPN!

fot. Karolina Majewska
fot. Karolina Majewska

Drugi bieg z cyklu Poznaj Poznań Nocą odbędzie się na Osiedlu Piastowskim. Tam będzie widać więcej ciemności niż na Ostrowie Tumskim, bo nadwarciański park pomiędzy Wartą a osiedlem nie jest tak rzęsiście oświetlony, jak okolice poznańskiej katedry i ICHOTu. Emocje jednak mamy gwarantowane ze względu na scenerię może trochę innego gatunku. Jednak nadal punkt kontrolny będzie najbardziej pożądanym obiektem w terenie :-)

Publikujemy mapkę części osiedla, z którą już można było się pościgać w dziennej edycji Poznaj Poznań – trasa elity. Znawcy tematu twierdzą, że po ciemku te same zakamarki wyglądają zupełnie inaczej :-0

Do zobaczenia i do poświecenia w środę, 19 listopada!

 TK

 

Oficjalna strona Poznaj Poznań Nocą

Facebook

Ruch rzeźbi umysł, serce i ciało